Pierwsze nasze wybory po wejściu do UE wygrał Popis czyli AWS-bis. Drobny lifting i dużo medialnego pudru w miejsce starych zmarszczek. Formacja odwołująca się do archaicznego języka politycznych swarów. W sferze praktyki dotknięta zaś syndromem ślimaka czujnie sondującego czułkami wrogą przestrzeń. Partia, o której można powiedzieć, ze oferuje mgławicowe pomysły na edukację, gospodarkę, politykę zagraniczną. O polityce społecznej nie wspomną, bo czy można traktować serio ugrupowanie, która określa się jako prorodzinne, a nie ma nawet sensownego kandydata na szefa resortu polityki społecznej i prowadzi zerowy dialog z Trzecim Sektorem, czyli organizacjami pozarządowymi. Zresztą PO w tej kluczowej dla obywatelskości materii też nie jest lepsze.

Przy tak ogromnej absencji wyborczej centroprawicy zawierzyło mniej niż 1/3 Polaków. Nie jest to więc żaden mandat na budowanie IV Rzeczypospolitej.

Młodzież masowa olała wybory, bo partie (tak ogólnie) nie mają im nic do zaoferowania. Frustracja i apatia – tym tłumaczy się ten masowe odwrót od polityki. Ale czy może być inaczej, jeśli polscy politycy nęcą młodych atrakcjami rodem z dansingów dla seniorów przeżywających trzecią młodość w peerelowskich kurortach? Bieda z nędza. Na lewicy odchudzonej po wycięciu baronów też można postawić krzyżyk (przepraszam antyklerykałów). Ale z romansu reanimatorów post komuny i technokratycznej pazerności pożytku nie będzie. Trzeba poczekać parę lat i wierzyć w ewolucyjne, tj. biologiczne zmiany.

Olejniczakowe seryjne przeprosiny serwowane via telefon można by obśmiać, tyle ze chyba odniosły skutek i w tym sęk. Czyli aktywnym uczestnikiem tej politycznej błazenady jest społeczeństwo. Z niego się wywodzą politycy, i dzięki niemu sięgają po władzę.

Na koniec, czy ktoś wie co niezwykłego i wyjątkowego jest w panu Marcinkiewiczu. Na tyle frapującego, że skłoniło Kaczyńskich do powierzenia mu rządowej misji? O ile wiem, Marcinkiewicz ma w życiorysie przede wszystkim ZChN- nowską kartę. Przynamniej nie można powiedzieć, że zaczyna od zera.