Dopadł mnie wirus życiowego minimalizmu. Trudno mu nie ulec, jeśli system immunologiczny ledwo dyszy. Wracam więc do tego, co proste i ujmujące wizualną wirtuozerią. Jeśli nawet ma to być piekielnie groźna bakteria.


Proste nie oznacza banalne. Szansa tkwi ukryta w wyobraźni.
via