Robot-barman serfujący po naszych falach mózgowych w celu sporządzenia najodpowiedniejszego dla naszego nastroju drinka.

Żadne fanaberie techno-fantastów, tylko całkiem serio projekt. Mnie wizja pomrukującej maszynerii z drugiej strony baru serwującej trunki i inne napoje ścina trwogą. Jak w takim lokalu gawędzić o pierdołach i życiowych mitręgach, gdy zabraknie prawdziwego barmana, barmana z krwi, kości i nieskończonej wyrozumiałości? W obliczu takiej maszynerii czułbym się, jak nie przymierzając, bydlę na skomputeryzowanej fermie. Via i więcej

***
Zbrzydła nam ojcowizna? 36 procent Polaków nie wyklucza emigracji. Jeśli połączyć to z sondażami nt:
– poziomu optymizmu
– bezrobocia
– politycznych preferencji
– aspiracji
…wyjdzie, że nie tak miało być z tym krajem. Ale kto jest temu winien? Idę się napić.