Jeśli nie obce moce, to przynajmniej kolesiostwo i nepotyzm. One rządzą – przytaknie sąsiad zza ściany utyskujący na zmowę osiedlowej administracji, koleżeństwo w pracy pomstujące na szefa, naczelny rzecznik moralnej sanacji Jarosław Kaczyński.
Każdy ma swoje porachunki z tzw. UKŁADEM, a że potęga jego jest mityczna, on sam nieuchwytny, myślę, że ma w sobie walory batmana: jest nie do wytropienia, bo bardzo przebiegły i bogaty.
Przychodzi mi też do głowy, że wyobrażenie pajęczych powiązań i konszachtów doskonale tłumaczy naszą nieporadność.
Myślenie o czworokątach i spiskowych trójkątach żywi się nieufnością, która najdrobniejszą niepewność przekuje w dowód ich omnipotencji. To tak jak z kosmitami.

via papryczki
Zaprzeczać nie ma sensu, od razu przyczepią etykietkę beneficjanta UKŁADU. Zasada skutecznej walki z UKŁADEM – stworzyć KONTR-UKŁAD.
Oto jak UKŁAD umiejętnie miesza ludziom we łbach i mydli oczy