Ta pechowa sobota to plagiat poprzedniej, znów parę rzeczy sknociłem. Klasyka. Wołałbym poprzestać na cytacie, najlepiej na jego łagodnej trawestacji. Inspiracji jest co niemiara. Choćby taki Ron English – mocno pogrywa klasyką.


Banksy – ulubieniec street artowców wszelkiej maści – też nieźle żongluje pomysłami. Topowy w drobnomieszczańskich kręgach Vettriano przed
i po obróbce. Prawda, że ładne? Na marginesie, czy to jeszcze sztuka? I jaki pożytek z niej dla steranego życiem faceta?