Państwo powinno przejąć część odpowiedzialności za szkolenie i dobór piłkarzy do reprezentacji – przekonuje wicepremier Giertych i dodaje, że ma to być prawdziwa rewolucja.
Najlepiej reprezentację zmilitaryzować i posługując się sugestią ministra Dorna posłać Janasa w kamasze. A tak na poważnie, Roman Giertych po raz kolejny daje dowód, że można sprowadzić ministerialną „posługę” do braku zdrowego rozsądku. Byłoby lepiej, gdyby zamiast emocjonować się mundialem wicepremier wziął się za partyjnych kolegów.
Już wolę, by funkcję, trenera dożywotnio piastował Janas niż nasze biedne orły miał brać w obroty nadgorliwy polityk pokroju Giertycha. Wtedy to dopiero zostalibyśmy pośmiewiskiem Europy. Sportowe blamaże to przy takim kuriozum błahostka.

Z ostatniej chwili: USA przegrały z Czechami 0:3. Czekać tylko aż Bush zwoła naradę w Owalnym Gabinecie a potem konferencje prasową.