Kto by pomyślał, że koncept inteligentnych maszyn usługujących ludziom, może trącić myszką.
Zatem bywa i tak: to, co nie wdrożono do produkcji, tudzież, nie wcielono w życie (np. jakiś zamysł z dziedziny inżynierii społecznej), zalicza comeback. Powraca wykoślawione i w groteskowej formie, bo czas bezlitośnie rozprawia się z najbardziej ambitnymi – w mniemaniu autorów- pomysłami.
Warto zajrzeć