Nerki 62 tysiące dolarów. Wątroba dwa razy tyle; najwięcej zapłacimy za płuca – 170 tysięcy dolarów. Nie wiem, czy koszty obejmują przelot do Chin.
Interes musi się kręcić, skazańców bynajmniej nie brakuje, mogą być członkowie Falun Gong. A kwestia sprawnego dostarczenia narządów ma charakter nie moralny lecz techniczny i jak widać nie powoduje komplikacji.
Skąd te informacje? Z raportu będącego wynikiem śledztwa prowadzonego przez Davida Kilgoura byłego ministra w rządzie Kanady. Omówienie na stronie CBC.
Powołując się na chińskie źródła informacji ten polityk i prawnik podaje, że liczba chińskich centrów transplantacji wzrosła w ciągu ostatnich niespełna siedmiu lat z 22 do 500.


Zatem nie łudzę się, że Chiny rychło zrezygnują ze stosowania kary śmierci i wprowadzą europejskie standardy w sferze praw człowieka. Nieopłacalne. Współczująca filozofia Wschodu w państwowym wydaniu staje się bajdurzeniem dla naiwnych.

Pełen raport