Uwzględniając wszelkie polityczne rachuby – niemożliwe. Byłoby to kuriozum na skalę światową i wydarzenie bardziej zaskakujące niż zaistnienie w polityce Polish Twins. Ale dymisja z powodów zdrowotnych? Do wyobrażenia: schorowany mąż stanu oddaje władzę, którą i tak dzierży iluzorycznie, bo wszak cała spoczywa w rekach premiera-brata. Kto zastąpi Lecha? Co o takim scenariuszu mówi konstytucja?
Tematem emocjonują się blogerzy z 5władzy
Lech Kaczyński w ogóle sprawia wrażenie człowieka mającego wielkie problemy z sobą samym. Zamiast aktywnej prezydentury mamy więc prezydenturę alergiczną, naznaczoną nerwowymi reakcjami: wojna kartoflana z Niemcami to epizod. Obawiam się, że będzie takowych więcej.




Tymczasem miesiące mijają, prezydent Kaczyński jeszcze nie zdążył na dobre zagościć w polskiej polityce, a już jest go coraz mniej, jakby zanikał


Z Prezydenckiego Pałacu idą w świat ledwie rachityczne sygnały życia, można zapomnieć o jakichkolwiek spektakularnych inicjatywach. Dyplomacja leży na łopatkach. A najbliższe otoczenie Lecha Kaczyńskiego sprawia wrażenie dzieci zagubionych we mgle. Znikąd drogowskazu.