Mój bliski znajomy, Michał, poddając się emigracyjnej fali wybył do Danii. Rzekł, że na lat parę. Gdzie indziej wypatrzył sobie oazę normalności. Zazdroszczę. Teraz najbliższa mi mentalnie dusza pomieszkuje paręnaście kilometrów ode mnie.
To, co wypatrzyłem w necie, odnośnie tzw. duńskich klimatów, akurat nader ekscentryczne.

Czytnik kodów paskowych, pozwalający ustalić, czy towar wyprodukowała firma z rodzaju etycznych. Więcej

Telefonia komórkowa dla gejów.
Dla zachowania społecznej homeostazy: strona dla muzułmańskich randkowiczów
i krwawy deser:
nieetyczne szydełkowanie (to też jest w Danii popularne??)