Bruce Potts jest wykładowcą na Uniwersytecie w Nowym Meksyku. Ciekawe, czy studenci wpatrzeni w tak „wydziaraną” twarz nie mają problemów koncentracją i przyswajaniem wiedzy. Co mówi o sobie prymitywista z tytułem naukowym?

I have had very few negative reactions. People have been amazingly supportive.

Ciekawe, czy takiego ekscentryka zaakceptowałoby środowiska akademickie w Polsce. Tudzież, hipotetycznie zakładając, czy mógłby on się pojawiać (z racji swej wiedzy) – wzorem profesorów Miodka lub Bralczyka – w programach telewizyjnych?