Mamut zamrożony w lodzie komunistycznej epoki – tak widzi Polskę pod rządami PiS komentator „TAZ”.
W tym stwierdzeniu jest coś na rzeczy, choćby z racji chronicznego przewrażliwienia na punkcie historycznych zaszłości i w ogóle endeckiego odchyłu koalicji fobicznie nastawionej do zachodniego sąsiada. Ale samo porównanie z mamutem wydaje się chybione. Jaki mamut? Gruboskórne, futrem pokryte monstrum? Nieporadny przodek przysłowiowego słonia w składzie porcelany? Raczej jakieś zwierzątko. Dajmy na to chomik…
Ciężka praca przed Kaczyńskimi, którzy zamierzają mamuta wprowadzić na europejskie salony. A to konieczność, jeśli chce się liczyć na arenie międzynarodowej. Tej misji nie ułatwiają nagłe czystki w dyplomacji.

***
Przed południem uwijałem się w ogrodzie, grabiąc liście. Rześkie powietrze, spod kłębiących się chmur przebija błękit nieba, pod nogami czerwono-żółto i zielono. Błogi spokój. Reminiscencje tego ranka odnalazłem w bezpretensjonalnyh zdjęciach Ellen Kooi.


WIĘCEJ
Wytropione na nieocenionym Conscientious; znajdziesz tam sporo dobrej fotografii.

***
Six words baby

For sale: baby shoes, never worn – napisał kiedyś Hemingway, dumny, ze to najlepsze, co wyszło spod jego pióra. Z propozycją napisania sześciowyrazowych powiastek WIRED zwrócił się do 33 popularnych pisarzy i 5 designerów. Oto efekty

***

Tylko pozornie informacja rodem z medycznych thrillerów. WIRED donosi o rywalizacji chirurgicznych klinik, ktora z nich pierwsza dokona pełnej transplantacji twarzy.
Do pionierskiego zabiegu szykują się chirurdzy z Cleveland. Food and Drug Administration dwa lata temu wydała zgodę na przeprowadzenie operacji. Gotowi są także chirurdzy z Stanford.
Warto przypomnieć: pierwszą udaną rekonstrukcję części twarzy przeprowadzili przed rokiem francuscy lekarze. Media rozpisywały się o Izabelle Dinoire. Dziś o niej cicho, co oznacza pewnie, że pacjentka wreszcie prowadzi normalne życie. Jej casus dowodzi, że medyczny wyścig ma głęboki i ludzki sens. Choć dla niektórych to może być tylko wyścig o sławę, dla szukających ratunku to zawsze jest wyścig z czasem.