Jedni wylegli na ulice, tańcząc i śpiewając, inni, wściekli, wszczęli zamieszki. Irakijczycy zareagowali na werdykt sądu wedle sekciarskich podziałów. Szyici gnębieni i prześladowani za dyktatora cieszą się, sunnici w rodzinnym mieście Saddama, Tikricie, toczą uliczne walki.
To kolejny epizod piekielnego konfliktu, który przekształca się w otwartą wojnę domową. Powieszenie satrapy raczej nie sprawi, by w Bagdadzie przestały wybuchać bomby i zamikły Ak-47.
W USA banałem już trąci powtarzanie opinii, że iracka misja to kompletne fiasko. Przyniosła amok, chaos, tysiące ofiary bratobójczych walk, terrorystycznych zamachów i wojskowych ripost, zamiast spokoju, wolności i demokracji.

.

Z obozu prezydenta Busha dezerterują jego wierni sojusznicy – neokonserwatyści, którzy uczonymi wywodami legitymizowali inwazję na Irak. Teraz „necons” wytykają prezydentowi błędy: nieudolność w podejmowaniu decyzji, brak kompetencji i wreszcie otaczanie się fatalnymi doradcami.
Michael Ledeen, American Enterprise Institute freedom scholar:

Ask yourself who the most powerful people in the White House are. They are women who are in love with the president: Laura [Bush], Condi, Harriet Miers, and Karen Hughes

Co gorsze dla Busha, w świat poszły wieści, że po krnąbrnym Iranie do atomowego wyścigu dołączy sześć krajów arabskich. To dla obecnego lokatora Białego Domu nic innego jak pocałunek śmierci. Bo wśród krajów aspirujących do posiadania energii atomowej są dotychczasowi, trzymani krótko przez Waszyngton, sojusznicy USA.
Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek przystał na oficjalnie tłumaczenia Arabów, że chodzi im tylko tani prąd. Dam głowę, że w zapalnym regionie rozchodzi się prymat w nowym wyścigu zbrojeń.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie wymusza prostą jak cep konkluzję: Bush poniósł klęskę. A powieszenie Saddama to tylko epizod, zresztą o niejednoznacznych reperkusjach.
Prawdopodobny jest scenariusz, że po władzę w Waszyngtonie rychło sięgną Demokraci. Jaki polityczny kurs obiorą i czym to skończy się dla reszty świata? I jeszcze jedno, czy Polska do końca pozostanie w Iraku u boku Amerykanów?