Kiedyś był „agent”, jeśli się nie mylę, na tvn. Teraz mamy „agenta” porcjowanego niczym latynoski tasiemiec, tyle że w reżyserii Antoniego Macierewicza.
W kolejnej odsłonie dowiadujemy się, że WSI umieściło szpiegów w sejmie i senacie. Sztuk dwie. Ale z pewnością będzie ich więcej, wszak ważnych instytucji nie brakuje. Myślę, że jak ktoś nie nadąża, to i tak o wszystkim dowie się z książki, którą z myślą o potomnych wyda nasz minister.