Kaziu idzie robić w biznesie. Odurzony antyniemiecką fobią PiS idzie na dyplomatyczne udry z Niemcami widząc w odszkodowawczych pozwach 20-paru staruszków emanację starogermańskiej buty. A kilkadziesiąt milionów zatraconych w świątecznym amoku Polaków idzie na zakupy. Gdzie w tym wszystkim umiar i odrobina normalności?
***
Wim Wender, którego obecność w Polsce nie tak dawno przeoczyła pochłonięta swą misją publiczna TVP, pyta czy Europa ma duszę.
Pozytywny dylemat. Życzyłbym sobie, by takie troski pozbawiały snu i dręczyły za dnia naszych wielkich i wpływowych, co to w upierdliwości swej niezmordowani, utrudniają nam, maluczkim, życie.