Święta i koniec roku. Zatem w jedno uniwersalne wrażenie zlewa się i zaduma, i nostalgiczne poczucie nieuchronnie upływającego czasu. Na dodatek uporczywie łazi mi po głowie cytat z Artura Rimbauda.

Love must be reinvented.

Nieco inne tłumaczenie: miłość nie istnieje – trzeba ją wymyślić na nowo

Jest w tych słowach, poczucie sprawstwa, zaprzeczenie klęski. Podnoszące na duchu, bo jeśli próżna nadzieja, że coś trwa wiecznie, to może warto mieć ufność, w niekończącą się pomysłowość kreacji, która sprawia, że to, co utracone powraca w innej formie. Wszak my też z każdym dniem stajemy się inni.

***
Updated. Boże, nie wiedziałem, że wczoraj odszedł