Podziurawione jak rzeszoto płuca, rakowe narośla i nadpsute zęby – to działa, orzekli brytyjscy naukowcy, którzy badali wpływ tak drastycznych zdjęć na palaczy; po prostu skutecznie obrzydzają tytoń.
Ciekawe, czy ktoś analizował, jakie obrazy powoduję że, ludzie ochoczo, odruchowo lub w desperacji sięgają po dymka.
Transmisje sportowe publicznej telewizji?
Może za autorem książki „Papierosy są boskie”, Richardem Kleinem – który przywołuje Kanta – uznać, że palenie daje „wzniosłe” zadowolenie, a więc niesie w sobie przeczucie i cierpki smak śmiertelności.
Zatem zmasowana urzędowa walka z tytoniowym nałogiem skazana jest z góry na porażkę, dopóki człowiek przegrywa jeszcze istotniejszą walkę, ze śmiercią.
Ostatni papieros przed egzekucja…Hmm, dobrze się wymądrzać komuś, kto palił tylko wyrywkowo, to znaczy na szkolnych przerwach, przez dwa miesiące. Nikomu to nie zaimponowało.