Prawdziwego przyjaciela poznajemy w biedzie. Kompanem żołnierzy w Iraku i Afganistanie są roboty. Szczególnie zasłużone, awansują na sierżantów, są „odznaczane”.
Co dalej, jeśli wybrażenia przyszłości roją sie od wizji sztucznej inteligencji?

It is interesting to ponder on what the impact on society will be when robots are able to interact with us in a human-like manner. Will it mean that people are happier, because everyone can have a friend or lover? even the sociopathic, and the stupid? Or will it cause society to wither because we will not be required to interact with other humans who have free will and different desires and priorities than we do, if we prefer to interact with robots who presumably must obey us and put out desires first?

– drąży drunyan8315; skądinąd, ksywa jak nazwa robota. Więcej komentarzy.

***

Dyskoteką w podziemnym garażu świętowała swą osiemnastkę „GW”- Wojciech Orliński deklarował, iż zda relację. Pito pod orzeczenie trybunału? A może oblewano nowego naczelnego?

***
Wiecznie zaspanym i markotnym z rana polecam budzik. Gejowski. Więcej o ofercie na bytowisku.

***

Apple –vs. nasze EURO 2012. Tak łudząco podobne reklamy, że aż skandaliczne. Na naszą niekorzyść. Resume u Makowskiego i Pepe
Wypatrzyła Nice old lady. Mocne: „neo-ruiny” Hisaharu Motody. Artystę przybliża dobrze poinformowany bldgblog.