YouTube bywa studnią bez dna. Można w niej utopić wiele godzin, szukając w masie badziewia interesujących klipów.
Jak grzyby po deszczu powstają jego wyspecjalizowane klony, które starają się docierać do konkretnego grona, choćby do pasjonatów nauki, jak czyni to Scivee. Swój serwis mają też miłośnicy kulinariów: Rouxbe

Konkurenci YouTube podkreślają dystans do giganta. To strategia konserwatywnych kanałów religijnych. Na GodTube obok modlitw lądują żenujące raperskie popisy telekaznodziejów…

Swój kanał mają wyznawcy islamu. W tyle nie pozostają starsi bracia w wierze. Nie sprawdzałem jeszcze, czy ich yideoz promuje wyrafinowane chasydzkie poczucie humoru.

O serwisach video pisze obszernie Media Shift