„For the love of God” – wysadzana diamentami platynowa czaszka, dzieło artystycznego celebryty Damiena Hirsta, została sprzedana grupie anonimowych inwestorów za sto milionów dolarów. Żaden żyjący artysta nie zarobił takiej kasy. Oferenci Hirsta pewnie liczą na większe profity. Oby się nie przeliczyli.

Ten news jakoś mi umknął. Nie jest wielkiej wagi, ani znaczenia. Wskazuje na symptomatyczne uzależnienie współczesnej sztuki od pop kultury i mediów. Ktoś napisał, że pomysł z transakcją ujawnia ironiczne oblicze Damiena Hirsta, świadomie żerującego na banalnym i powszechnym sprowadzaniu dzieł sztuki do roli towaru.

Mnie bardziej przekonuje nasz rodak Peter Fuss. Wystawił na sprzedaż plastikowe repliki czaszki inkrustowane szkiełkami i opatrzył jajcarskim tytułem „for the laugh of god”.
Ciekawe, kto kogo zrobił tutaj w ……
Zastanawiam się, czy bajecznie bogaci inwestorzy wiedzieli o Peterze Fussie?