Mam spory dylemat. Maszyny są poetyckie, subtelne. Są zdecydowanie czymś więcej niż kolejnym przykładem pragmatycznej do bólu ludzkiej pomysłowości, a jednak zaistniały po części dzięki reklamie. Choć z drugiej strony te maszyny reklamują też wiatr. 😉
Kroczące kinetyczne rzeźby Holendra Theo Jansena; znalezione w Wykopie