To żaden lodowy taniec z gwiazdami, ani biesiadne szoł przebranego jajcarza od nabijania ogladalności. Bloggingheads.tv to pojedynki wykształciuchów.
Debaty, rozmowy, spory, z których pożytek wynika zasadniczy: nikt bezkarnie, nie narażając się się na ripostę, nie wciśnie kitu . Żegnaj jedyna słuszna prawdo.
Czy formuła – dwie gadające głowy via internetowa kamera – może ekscytować? To zależy od temperamentu, charyzmy rozmówców (plejada pierwszoligowych amerykańskich publicystów) i tematów. A są wszelakie i kontrowersyjne: dlaczego prohibicja jest dobra? Który z dragów jest najgroźniejszy? Komu potrzebny jest Bóg? Czy należy stosować tortury? To wciąga.

Ciekawe, kiedy ktoś u nas sklonuje pomysł. Swoją drogą oglądanie Jacka Żakowskiego w pojedynku z Piotrem Semką, bez tuszujących potknięcia telewizyjnych sztuczek i przerywników, bez dbania o retusze, może być ciekawa. Kawę na ławę.

Czy w taką stronę mógłby ewoluować lekko przynudzający salon24? Bezpośrednie starcia na internetowym ringu?