Nie mam weny do pisania: sucho i pusto we łbie. Oglądam więc zdjęcia z miejsc i sytuacji zakazanych i się dziwię. Kto by pomysłał, że nie można pstrykać fotek w Muzeum Gugenheima? Peerel pozdrawia z zaświatów?

To moja listopadowa fotka. Z próby Tuxedomoon.Nie byli zadowoleni.

Wówczas, nim zaczęli grać, upolowałem na schodach samotnika pocieszającego się nikotyną.

***
Zajrzyjcie do galerii Johna Rossa. Polecam zdjęcia z krwią jako leitmotivem. Absorbują oko. Równie mocno działa na wyobraźnię kobieta w morskiej skrzyni uwięziona. Brakuje mi swobody.