Nazwa Fanta wzięła się z niemieckiego słowa fantasie. I bajką wyssaną z palca wydawać się może opowieść jakoby popularny napój wymyślono i produkowano w fabrykach należących do Coca Coli w okresie III Rzeszy. A jednak to prawda – czytam tu oraz tu.
Szef niemieckiego oddziału koncernu Max Keith utrzymywał kontakt ze swoimi zwierzchnikami w Atlancie via neutralna Szwajcaria. Zdumiewający dowód kapitalistycznej operatywności w czasach totalitarnej zawieruchy. Po obu stronach frontu raczono się orzeźwiającym napojem: Amerykane colą, Niemcy fantą; colę mogli pić do 1941 roku zanim wyczerpały się jej zapasy.

Max Keith, należy to zaznaczyć, nie wstąpił do NSDAP. Pracował dla Coca Coli w Niemczech także po wojnie. A przepis na Fantę Amerykanie przejęli od niemieckiego oddziału koncernu w 1960 roku.