Nie obchodzi mnie, co Tusk zrobi z gadatliwą Piterą po jej blamażu z Kamińskim. Nie będę pytał, gdzie są prokuratorskie zarzuty. Martwi mnie bardziej informacja podana przez Independent:
telefony komórkowe są przyczyną zaburzeń snu. Zawdzęczamy im ból głowy, zszargane nerwy i deprechę.

Jeśli mam trzymać komórkę z dala, w drugim pokoju, co mnie obudzi? Pojawia się kłopotliwe pytanie, a jeśli w ogóle urządzenia elektryczne są szkodliwe?
***
Nie przez całą noc człowiek tak figluje: Long-exposure photo of two people having sex on a bed

Dziś cieszą mnie drobiazgi. Chociaż inni porywają się na rzeczy arcytrudne np. ogłaszając konkurs na projekt nowej siedziby prezydenta USA na wypadek, gdyby Biały Dom trafił szlag.

***

Czego słucha pretendent do waszyngtońskiego stołka, Barak Obama? Milesa Davisa, Johna Coltrane’a, Boba Dylana, Stevie Wondera, Jana Sebastian Bacha i Fugees. Tak przynajmniej twierdzi, na Facebooku. Są jacyś polscy politycy na naszej-klasie?