Forsując chemiczną kastrację PO najpierw pokradła PiS-owi pomysł, a teraz podkrada wyborców, nie bacząc na to, że przy okazji stracić może swoich, przywiązanych do wartości liberalnych i brzydzących się populizmem.
Skądinąd pewnie niejednego polityka nachodzi myśl, że kastracja to dobry pomysł, aby przypomnieć się wyborcom.
Z braku laku dobry kit, stąd inni szukają ratunku w forsowaniu dnia wolnego w Trzech Króli.
I tak karuzela polityczna się kręci.