Myślałem, że polityczny monopol na wódkę oraz inne trunki ma Janusz Palikot (skądinąd właściciel polmosu) i to jego amerykański producent zaangażuje do filmu o fenomienie „czystej” (ma powstać do końca listopada). Padło na europosła Ryszarda Czarneckiego.

Tyle Dziennik. Trzeba politykowi oddać sprawiedliwość: gardłował w Brukseli w obronie interesów polskiego przemysłu spirytusowego. Z kolei w zeszłym tygodniu tłumaczył w mediach, jak to czuje się politycznie szczęliwy po przejsciu do PiS. Kiedy przyjdzie pora na kaca?

By the way, czy ktoś pił Solidarność?