Na pierwszy rzut oka poniosła Rafała Dutkiewicza ułańska fantazja: od soboty lideruje ruchem Polska XXI i siłą rzeczy sprawy Wrocławia zejdą na plan dalszy; do głosu doszły inne ambicje. Odważnie, jak na kogoś, kto popularność zawdzięcza powtarzaniu: jestem apolityczny.

Dutkiewicz to sprawny samorządowiec, grając o wyższą stawkę musi dowieść, iż jest z krwi i kości politycznym zwierzęciem. Ma rzadki dar zjednywania ludzi. To ważny atut, ale w polityce przydaje się umiejętność darcia kotów, w ostrych sporach budowania własnej tożsamość. Czy Dutkiewicz potrafi dać przeciwnikom wycisk? Przy tej jego elegancji, to raczej on będzie zbierał baty.

Charyzmatyczny i po menadżersku sprawny, bije na głowę samorządową konkurencję. Jest skrojony na europejską modłę. Ale norma polskiej polityki to ludzie pokroju Kurskiego, Suskiego, Macierewicza, Oleksego lub Leppera. Z takimi przyjdzie mu się układać.

Zatem czy osobiste atrybuty Dutkiewicza i popularność w rodzinnym mieście stanowią wystarczający kapitał, aby wypłynąć na szerokie wody i nie dać się utopić? PiS oraz PO będą jak rzadko zgodni i nie odpuszczą okazji, aby Dutkiewicza pogrążyć.