W powietrzu jesień, na gazetowych stronicach rozpycha się i trapi chyba każdego gospodarczy kryzys. Już nie tylko napędza newsy w działach międzynarodowych.

Wpadło mi w oko, na pierwszej stronie „Rzepy” drobne, lecz „przełomowe” ogłoszenie: lokale po 4 tys. złotych za metr kwadratowy.
Kto by pomyślał, że będę świadkiem takiej desperacji. Jeszcze niedawno w radiowym raporcie usłyszałem o sopockich nieruchomościach droższych niż domy w Dubaju.

Wieść o „kryzysowym trendzie” nie napędzi szaleństwa zakupów. Przybędzie raczej zgrzytających zębami, którym rosną kredytowe odsetki za skonsumowane już marzenie o własnym mieszkaniu.

***
Guru przedsiębiorczości Guy Kawasaki sugeruje, że jeśli Twitter zacznie pobierać opłaty od użytkowników, będzie to dowód, iż gospodarka naprawdę jest w poważnych tarapatach. Zerkam więc także na blipa.
Ale ciekawi mnie bardziej, co stanie się z drapaczem chmur SkyTower, który stawia wrocławski krezus Leszek Czarnecki. Jeśli po sierpniowych giełdowych spadkach przesunięto o dwa lata zakończenie budowy, to jaki skutek przyniesie potężniejsze pażdziernikowe tąpnięcia na giełdzie?

Szukam pozytywów. Może kryzys zmotywuje mnie, abym znów zapisał się do biblioteki i zamiast trwonić kasę po knajpach wrócił do zwyczaju urządzania domówek?