Jak poseł Jacek Kurski zbył piarowskie szkolenia zalecone przez macierzystą partię? Stwierdził odkrywczo: To tak, jakby Mozart chodził na korepetycje do Antonio Salieriego. Myślał kto więc, że w PiS jest jeden Mozart i ma na imię Jarosław.

Znany z ostrego języka Jacek Kurski jest dla PiS – idącego na sondażowe dno – kołem ratunkowym; przynajmniej w mniemaniu władz partii. One umieściły Kurskiego w gronie partyjnych prymusów, którzy będa reprezentować PiS w komercyjnych telewizjach. Czy powołanie zespołu oznacza koniec bojkotu TVN?

Trzon spec-grupy, wybranej przez ekspertów od biznesowego i politycznego PR, tworzą m.in. Aleksandra Natalli-Świat, Arkadiusz Mularczyk, Jan Ołdakowski, Elżbieta Jakubiak, Joachim Brudziński oraz Zbigniew Ziobro. Co z prezesem? Czy zaliczył medialne szkolenia?
Jeśli PiS chce przetrwać, musi zerwać z samodestrukcyjnymi nawykami swojego lidera albo zerwać z nim. W nieodległej przeszłości prof. Staniszkis komplemetowała geniusz Jarosława Kaczyńskiego, teraz wieszczy jego ugrupowaniu marginalizację i upadek.

Jeśli Prawo i Sprawiedliwość pójdzie w rozsypkę, jego miejsce zajmie nowy, nastawiono roszczeniowo, prawicowy byt. Polityka nie znosi próżni. I pewnie przez kilka miesięcy, może dłużej, wykorzystując efekt nowości formacja, wyrosła na gruzach PiS, będzie się pięła w górę ciągnąc za sobą sympatyków partii Jarosława Kaczyńskiego, rozczarowanych jego nieskutecznością. Tworzeniu takiej alternatywy będą zapewne sprzyjać – na publicystycznym froncie – Ziemkiewicz, Semka, Janke, Wildstein i inni. Wszak zainwestowali w PiS, szczerze zafascynowani, a jak dziś przyznają, bardzo się na partii zawiedli.