Nietzsche zakochał się się 20-letniej Lou bez szans na wzajemność. Ich drogi pewnie nie przecięłyby się nigdy, gdyby piękna córka rosyjskiego arystokraty nie musiała uciekać z Rosji przed opętańczo w niej zakochanym osobistym nauczycielem.

Zauroczony Nietzsche ze zgryzoty palił opium, słał Lou niezrównoważone listy. Ona odesłała go z kwitkiem, gdyż 38-letni filozof nie chciał przystać na życie w „trójkącie”.

Lou wyszła za mąż dopiero za arystokratę ormiańskiego pochodzenia, profesora Carla Friedricha Andreasa. Związała się z nim, gdy ten, chcąc dać wyraz miłosnej determinacji ugodził się nożem w okolice serca. Lou – jeśli wierzyć jej relacjom – nigdy mu się nie oddała.

W Lou zakochał się bez pamięci Rilke, młodszy o 14 lat. Była jego muzą i patronowała mu podsuwając książki Tołstoja i Puszkina, doradzając w pisaniu, ustalając niedomagającemu poecie dietę. Na kilka tygodni przed śmiercią Rilke miał rzec: zapytajcie Lou, co mi jest. Tylko ona to wie.

U kresu życia Lou pisała: Spełnieniem kobiety, są trzy rzeczy: macierzyństwo, małżeństwo i seks. Wszystkich trzech mi zabrakło, ale miałam życie, życie, życie…

***
Elias Canetti: Ilu ludzi uznałoby, że warto żyć, jeśli nie musieliby umierać?

A. Schopenhauer: Bez śmierci nie byłoby żadnego filozofowania.