Dziki tłum. Mieszają się pokolenia. Są starzy rockmani, trochę hippisów i mnóstwo dzieciaków. Razem na tysiące strun: C G | D A | E | E. Rekord pobity: ponad 6 tysięcy osób. Na rynku harmider i ekstaza jak po strzelonej bramce.
Koleżanka wpatruje się z niedowierzaniem w las gitar na ekranie tv. „Hey Joe” to piosenka o facecie, który zastrzelił swoją kobietę – rzuca od niechcenia kumpel, zagorzały fan Hendrixa. Wyobrażam sobie, jak ona próbuje poukładać to wszystko w sensowną całość.