To znak czasu. Nie gazety, radio ani telewizja, lecz mikroblog Twitter na bieżąco relacjonuje gorące wydarzenia w Iranie i „nakręca” obywatelski ferment wymierzony w Ahmadineżada. Nieocenieni są też użytkownicy YouTube.

***
Serwis
vBeta o hakerskich atakach na irańskie strony rządowe.
***

Relacje z Iranu na gazeta.pl i w najważniejszym amerykańskim portalu politycznym „Huffington Post”. Podobne w redakcyjnej formie.

***
Obama jest bardzo popularny w Iranie, bo reprezentuje inną Amerykę – twierdzi Hooman Majd, autor „The Ayatollah Begs to Differ” w rozmowie z redaktorem „Newsweeka” Nisidem Hajarem, specjalistą od spraw bliskowschodnich. Poniżej fragment rozmowy zamieszczonej przez sewis Fora.tv.

***

Iranians are blogging, posting to Facebook and, most visibly, coordinating their protests on Twitter, the messaging service. Their activity has increased, not decreased, since the presidential election on Friday and ensuing attempts by the government to restrict or censor their online communications.

– „New York Times”, 15 czerwca