Twitter się kończy – wieści na swojej stronie internetowej „Rzepa”; wiernie trzymając się swojej konserwatywnej linii.
Znam jeszcze inną prognozę, według której do 2040 roku znikną gazety papierowe. Może rzeczywiście Twitter ma apogeum rozwoju za sobą, ale błędem jest utożsamianie kłopotów giganta ze zjawiskiem mikrobloggingu. To tak jakby z problemów producenta aparatów komórkowych wnioskować koniec mody na esemesy.