Jeszcze przez rok on-line’owa wersja „New York  Timesa” będzie za darmo dostępna dla najwierniejszych  czytelników. Czytasz pasjami, więc płać – uznała nowojorska redakcja, walcząc o przetrwanie na dołującym prasowym  rynku. Akurat dla polskiego czytelnika to mała strata. Ale wyobraźmy sobie, że na podobny krok zdecyduje się Agora, wydawca „GW”. Musi takie posunięcie rozważać: spadek czytelnictwa  jest faktem, dodatkowych kłopotów przysparza ucieczka reklamodawców.

Pamiętajmy, że na wojnę z serwisami internetowymi – które zdaniem gazeciarzy zwykły na tradycyjnych mediach pasożytować –  zdecydował się prezes Media Corps. Rupert Murdoch. Chce zmusić Google i Yahoo do  płacenia za zamieszczane w serwisach gazetowe  newsy.

Jeśli główni prasowi gracze uznają, że warto iść va bank i wprowadzą system opłat, zrobi się doprawdy ciekawie. Dowiemy się, ile jest warte tzw. dziennikarstwo  obywatelskie i jak poradzą  sobie – zdane na własnych użytkowników przywykłych do copy and paste   – lecz tym razem odcięte od kurka z newsami, serwisy społecznościowe Web 2.0.

A na razie, dopóki można, cieszmy się redagowaniem własnej  gazety w większości z nieswoich tekstów.