Karolina Sulej w „Czego nauczyła mnie Sasha Grey. Z okazji przyjazdu gwiazdy porno.” (na:temat), pioniersko wykuwa zręby porno-pedagogiki:
Sasha Grey  eksperymentowała na różne sposoby ze strategią no limits,  ale życie to nie plan filmu porno. Istnieją granice, np. zdrowego rozsądku. Sasha Grey może wydać kolejnych 10 płyt, zagrać w filmie Herzoga, napisać książkę „Pieprzyłam się, myśląc o Lacanie”, lecz nie wyniknie z tego żadna dodatkowa przesłanka, by potraktować ją serio, a tym bardziej uznać za eksperta w dziedzinie seksualnej pedagogiki.
Obiecuje, że jeśli spotkam Karolinę Sulej, popukam się dla niej, sado-masochistycznie, w głowę.