„Future Feminism” pochodzi z „Cut the World”, nowej płyty Antony and the Johnsons. Na przednówku jej wydania, nawiązując do tytułu utworu,  Antony Hegarty  nakreślał w wywiadach wizję genderowej, oświatowej rewolucji:  I think kids should take the hormones of the opposite sex for three months as part of their high school experience; just so they understand each other’s operating systems.
Płyta pewnie jest wyśmienita, pomysł z hormonalnymi eksperymentami oddaje tylko ekscentryczne usposobienie wrażliwego artysty i niepodobna, aby zawojował akademickie gremia. 
Jeśli jednak w majstrowaniu przy ludzkim organizmie nauka będzie posuwać się dalej, napotykając coraz słabsze obyczajowe i biologiczne granice, kto wie, czy w przyszłości płeć nie stanie się czymś zupełnie względnym Człowiek nauczy się nią posługiwać, ustawiając, wedle potrzeby, jak program w pralce. Brzmi szokująco.
Zainteresowanym futurystycznym tematem, podrzucam wizualny aperitif: cykl portretów autorstwa  Lelanda Bobbé’a pt. „I mezzi drag di’”

 

 
           via design taxi