Najpierw mieliśmy Arabską Wiosnę. Zachód patrzył z podziwem i trzymał kciuki. Teraz z niepokojem  obserwuje arabską wściekłość: inne emocje, inna ich skala oraz inny przeciwnik. Gdzie indziej, przed amerykańskimi ambasadami, gromadzą się wściekłe tłumy demonstrantów. Tylko narzędzie aktywizacji to samo – internetowe łącze. Niech za komentarz do burzy wywołanej przez prowokacyjny, głupi film, obrażający muzułmanów, posłuży cytat:

„Congratulations, rioters. You followed the script perfectly. You did the propagandists’ work for them.”
 
„Peace Be Upon You” by William Saletan „Slate”.