SxSW to kolejny, obok Burning Man, festiwal, który chciałbym zobaczyć. Pech chce, że odbywa się w fatalnym terminie,  no i ten kłopotliwy obowiązek starania się o wizę, jakby jechało się z dziennikarską wizytą do strefy objętej działaniami wojennymi. Może za rok… Na osłodę pozostaje cieszyć się 7 GB legalnie udostępnionej muzyki. Bierzecie i dzielcie się torrentami.

//platform.twitter.com/widgets.js