Za komfort i poczucie bezpieczeństwa godzimy się pełnić rolę wasalów Google’a, Facebook’a, Microsoft’u, Apple’a, fundujących nam nową odmianę feudalizmu – przestrzega Bruce Schneier, zwany przez niektórych (całkiem serio) security guru. Pisze  on o konieczności wprowadzenia prawnych regulacji, które ograniczą omnipotencję technologicznych gigantów oraz uchronią nas przed niedolą bycia tylko czyimś poddanym. Artykuł – bo i przecież problemy nie straciły na wadze – nadal jest aktualny. Schneier powraca do tematu w wykładzie dla Google Talks. Warto poznać jego punkt widzenia, wsłuchać się w argumentację.
Można odnieść wrażenie, że dziś więcej emocji wywołuje inny, bardziej palący problem: erozja prywatności i nasilająca się inwigilacyjna presja ze strony rozmaitych instytucji rządowych oraz komercyjnych. Schneider stawia i dowodzi słuszności tezy arcyważnej: surveillance is [the] business model of Internet.  To diagnoza, punkt wyjścia do dyskusji o tym, dokąd zmierzamy.
Bruce Schneier dołączył do zarządu The Electronic Frontier Foundation, organizacji, która w Stanach odgrywa kluczową rolę w walce o zachowanie wolności, prywatności, demokratycznych standardów i praw konsumenckich w „sieciowym” świecie.  Jeśli szukamy odpowiedzi na pytanie, jaki obszar będzie polem batalii XXI wieku, na którym zdecyduje się zakres naszej podmiotowości, to w wyborach, jakie dokonują ludzie pokroju Schneiera szukajmy podpowiedzi.