Zwolennicy Trumpa – z flagami Konfederatów i emblematami „Q” – wdzierający się do Kapitolu nie powini dziwić. Zrobili to, co zapowiadali. O aliansie ultraprawicowych radykałów i mobilizującego ich QAnona pisano sporo i od dawna. Tylko mało kto się tym przejmował. To historia z pozoru niedorzeczna. Sęk w tym, że niosąca za sobą konsekwencje bardzo poważne. Zacznijmy od tego, że jakiś facet, a może paru gości, publikuje anonimowo na friendly free speech 4chanie absurdalne posty, które układają się w pozbawioną racjonalnych podstaw miazmatyczną spiskową koncepcję. W czym rzecz? Otóż Donald Trump, wespół z teamem zaufanych oficerów, ma prowadzić tajną krucjatę przeciwko satanistyczno-pedofilskiej siatce złożonej z członków amerykańskiego liberalnego establishmentu. Są w niej m.in. Hilary Clinton z rodziną, Bill Gates, a także, owszem, znaczącą rolę pełni…