Jeśli poszukujecie wzorca pierwszej damy albo serialowej bohaterki, która przewyższa tupetem i wyrazistością postać królowej z „The Crown”, koniecznie zainteresujcie się Eleonorą Roosevelt. Za wielkimi słowami rzadko idą w parze czyny. Akurat o Eleonorze Roosevelt nie można powiedzieć, że rzucała słowa na wiatr. Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w piękno swoich marzeń – tak pisała. A tych marzeń miała sporo. Wiodła życie, które trudno uznać za naznaczone nudą, zniechęceniem lub beztroską żony kolejnego (32) prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki.Biografowie zgodnie portretują Eleonorę Roosevelt jako kobietę wyemancypowaną, pełna pasji i determinacji. Psychologizując, można rzec, że córka ojca-alkoholika i narcystycznej matki, osierocona w wieku 8 lat, konsekwentne umacniała swoją tożsamość i osobowość, krocząc od wyzwania do wyzwania. W młodości była wycofana i nieśmiała. Po urodzeniu sześciorga…