Donald Trump znika, przynajmniej na pewien czas. Od kiedy zabrano mu konto na Twitterze zdecydowanie przycichł. Pozostaje trumpizm wyznawany przez miliony Amerykanów święcie przekonanych, że skradziono im wybory i państwo. Przez jak długi czas ruch, zbudowany na resentymencie, będzie miał znaczenie? Dużo zależy od tego, jak z toksyczną spuścizną po najdziwniejszym prezydentem we współczesnej historii USA poradzi sobie Partia Republikańska. Właściwie jest pęknięta. Czy tylko na pół? Warto przyglądać się temu pęknięciu i zamiast słuchać politycznych komentatorów zarezerwować trochę czasu na śledzenie polemik wśród Republikanom.Taką osobą, na którą należy zwrócić uwagę jest 48-letni Ben Sasse, senator (GOP) ze stanu Nebraska – zaprzeczenie konserwatywnego senatora Teda Cruza. Oto dwie postacie, które prezentują skrajne skrzydła Grand Old Party. Poniżej fragment artykułu napisanego przez Sasse’go dla magazynu…