Założony latem 2018 roku microblogowy Parler eksplodował nagle i przygasł. Miała być ostoją dla przeciwników cenzury i prawicowych wolnościowców wykurzonych z Twittera i Facebooka, lecz sam musi teraz szukać przytuliska. Po wyrzuceniu z serwerów Amazona, Parler korzysta z usług rosyjskiej firmy DDoS-Guard. Tej samej, której klientem jest m.in faszystowskie forum Daily Stormer. Historia Parlera to stopniowy lot wznoszący, który nagle przechodzi w pikowanie. Główna komisja śledcza Izby Reprezentantów Kongresu USA chce poznać ewentualne związki serwisu z atakiem (6 stycznia 2020 r.) na Kapitol. Mowa o udziale w podżeganiu do popełnienia przestępstwa i powiązaniach z rządami innych krajów (głównie Rosji). Komisja zwróciła się do Federalnego Biura Śledczego o wszczęcie śledztwo. W liście do FBI kongresmenka Carolyn Maloney nawiązuje do doniesień tabloidu „Daily Mail” o rosyjskiej…